Kłopot z Grassem
Książkę przeczytałem dużo później, w zasadzie całkiem niedawno. Na pewno nie jest to zła proza, jednak nie potrafiłem jej traktować jak osobnego bytu - słowa same zlewały się z filmowymi kadrami. Pewnie dlatego najciekawsza wydała mi się trzecia część powieści, traktującą o latach powojennych. Ogólnie - przy całym szacunku dla techniki pisarskiej - powieść Grassa mnie nie porwała. Zdecydowanie wolę Heinricha Bölla i jego Bilard o wpół do dziesiątej oraz Lekcję niemieckiego Lenza. Pierwsza jest o tyle ciekawa, że rozgrywa się w katolickich landach Niemiec, druga - jawnie wzorowana na Bębenku - przynajmniej nie ma ambicji mitotwórczych. Problemem nie jest tu jednak literacka jakość twórczości Grassa.
Prawdziwym problemem nie jest także przynależność Grassa do Waffen SS. Wierzę, że trafił do tych jednostek trochę przypadkowo, tuż przed upadkiem III Rzeszy. W ostatnich miesiącach wojny działy się rożne dziwne rzeczy. Chodzi zresztą o oddziały frontowe, a ich elitarność - także bojowa - do dziś pozostaje sporna. Osiemnastoletniego smarkacza można rozgrzeszyć.
Jednak nie dojrzałego mężczyznę. A już na pewno nie TEGO. 60 letnie milczenie jest w tym wypadku nieprzyjemne, cholernie kłopotliwe dla czytelników i nie tylko. Grass był bodaj najbardziej znanym przedstawicielem pewnego ruchu w zachodnioniemieckim społeczeństwie, ruchu wzywającego do rozliczenia sie z własną historią. Nie zapominania o niej w czasie gospodarczego cudu i rosnącego dobrobytu. Nie przez przypadek szczyt politycznej kariery pisarza przypada na lata rządów Willy'ego Brandta. I nie chodzi tu tylko o ideologiczną bliskość obu panów. Brandt na stanowisku zastąpił Kurta Georga Kiesingera, członka NSDAP od 1933, w latach 1940-1945 wysokiego urzędnika w ministerstwie spraw zagranicznych, szefa... działu propagandy. Czy może istnieć lepszy symbol niemieckiego zakłamania?
Niestety, dziś okazuje się, że może. Na stare lata stał się nim właśnie Grass. Wpadł we własne sidła. Czasem się zastanawiam, może to choroba zawodowa intelektualistów? Ludzi aspirujących do tego miana? Im większy, tym boleśniej musi upaść... Dlaczego tak często okazuje się, że im mocniej ktoś wzywa innych do pokuty, tym więcej ma na sumieniu? Paradoksalnie, przypadek Grassa jest najlepszym dowodem powszechnej zmowy milczenia (nieświadomej?), może nawet prowadzącej do zamazania przeszłości. A on sam niespodziewanie znalazł sie wśród ludzi, z którymi przez cale życie walczył. Jednak mi go nie żal.
Gdybym był gdańskim politykiem, miałbym problem. Nie jestem...
-
Ja nie jestem gdańskim politykiem...
... a z Grassem mam problem. Bardzo liczyłem że obchody jego urodzin w Gdańsku pozbawią mnie tego problemu. Zachowanie radnych PiSu uważałem za przesadzone bo liczyłem że Grass wreszcie zachowa się jak na intelektualistę i autorytet przystało. Niestety Grass nabrał wody w usta, ja dalej mam problem a radni PiSu mieli rację.
-
Szczwany lis Grass
Grass wykorzystał łatwowierność pożytecznych idiotów i swym przyznaniem się w odpowiednim momencie dał sygnał niemieckiej lewicy, - po odpowiednim przygotowaniu polskiego społeczeństwa,że o "wypędzeniu" można już mówić bez zahamowań. Cała ta sprawa wywołała w prawicowych mediach niemieckich burzę i niesmak. Natomiast w Polsce i w Trójmieście media przemilczały tą sprawę. Mam nadzieję, że wyborczy elektorat trójmiejski rozliczy tych, którzy stawiają na piedestał lewackiego krętacza który przyczynił się do rozpętania w Niemczech psychozy "wypędzeń" i odszkodowań.
Ostatnie notki
-
Dzieci wiedzą lepiej
Chcesz cukierka – idź do Gierka . Gierek ma, to ci da . Rymowanka ta, robiąca furorę w czasach...
01.07.2010 20:26 0 -
POstpolityk vs. S armata
Mamy więc murowanych dwóch kandydatów. Marmurem, cegłą, kliszą i papierem. Pierwszy , zachowuje się...
18.05.2010 17:16 0 -
POPiS wiecznie żywy!
Panie Janke, co Pan piszesz o krachu POPiSu? Ma się dobrze, nie tylko dycha, ale wręcz rozkwita. Wtedy gdy interes...
09.05.2010 15:34 0
Moje ostatnie komentarze
-
PA.
30.04.2010 13:58
-
Twoim na pewno. Jak każdy w tym temacie, wnioskując przynajmniej po liczbie pytajników.
30.04.2010 13:41
-
Oj, ze mnie rzeczywiście ofiara losu, nie potrafię tak pięknie ubierać myśli w słowa,...
30.04.2010 13:22
-
z tym pytaniem nie do mnie, ale do Pana Terlikowskiego. Można się spodziewać fascynującej...
30.04.2010 12:44
-
Zostałem poniżony, nie docenia się moich wielorakich możliwości. Nie pracuję, dla mnie...
29.04.2010 21:38
Aktywne dyskusje
-
Zdjęcia, zdjęcia, billboardy
komentarze: 8ostatnio: ADAS WRACA NOWE
-
Kto pilnuje miejsca katastrofy?
komentarze: 3ostatnio: ADAS WRACA NOWE
-
Panie Mazurek
komentarze: 5ostatnio: ADAS WRACA NOWE
-
Umieranie
komentarze: 1ostatnio: EWARYST FEDOROWICZ
-
Prawica o Skorupie. Skorupie Tadeuszu
komentarze: 1ostatnio: ARTA
Archiwum postów
| « | Maj 2012 | |||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- axolotl 93 821
- Dominik Smyrgała 100 313
- eumenes 447 11582
- ewaryst fedorowicz 481 3500
- Firmus Piett 263 1207
- ideologless 71 405
- Jacek Tomczak 51 22
- kama.leon 442 1457
- kashmir 141 4479
- kierdel 122 2188
- Lubicz 241 8829
- Marcin Kacprzak 508 8359
- MiddleFinger 64 5133
- Milton 1051 4207
- Nathii M. 120 3234
- Panna Wodzianna 1583 46825
- Patryk Gorgol 264 414
- Piotr Dwojacki 122 1137
- Piotr Wołejko 374 1758
- Ryuuk 220 869
- Starosta Melsztyński 314 3200
- timbarimba 61 439
- Witek 251 12172


