Wygląda na to, że popularny duet Sado@Maso przez przynajmniej kilka następnych kilka dni będzie uchodził za dziennikarstwo, i to może nawet śledcze, z najwyższej półki:

Co robi Donald Tusk, Grzegorz Schetyna i paru posłów PO w czasie ważnych głosowań w Sejmie? Biegają po boisku! Jak ustalili reporterzy programu "Teraz My", w zeszły czwartek podczas dyskusji nad rządowym raportem o sytuacji budżetu państwa i głosowań dotyczącymi veta prezydenta, premier kopał piłkę.

Ładniej strzelić premier nie mógł. W stopę. Własną. Po akcji z Rostowskim i Prezesem szczególnie bolesny to strzał. Nasi politycy by się mogli w końcu nauczyć, że takie drobnostki irytują potencjalnych wyborców równie mocno jak wielkie przewały, potknięcia czy niekomptencja. Albo i bardziej.

Jeden z tego niusa jest plus - w końcu wiadomo co w Sejmie robi poseł Kosecki. Bo dotychczas absolutnie nie miałem pojęcia, a Pan Roman raczej potwierdzał, że sportowcy i polityka to nie jest dobry pomysł. Nawet biorąc poprawkę na jakość naszych zawodowych polityków.

W sumie Koseckiego trochę żal. Ciekawe ilu bramek nie strzela, gdy gra przeciw premierowi?

Napisze ktoś, że nie warto zajmować się takimi duperelami?