Tak długo nawijał o zamachu na demokrację, Białorusi i faszyzmie, aż w końcu nawet największe tłuki dostrzegły zagrożenie. Tylko jakieś trzy lata po zdrowej tkance społeczeństwa (i Narodu, koniecznie Narodu), ale no cóż... nie każdy może być równie bystry jak, nie przymierzając, ja.